piątek, 25 grudnia 2009

Tylko o grzybicy


Zaczniemy może od tego, co to jest grzybica, czym jest dla naszych kulek, co ją powoduje, aż dojdziemy do punktu, czy jest zarażliwa dla ludzi. Wiem, że będę się teraz powtarzać - temat ten krótko opisywałam w materiale o futrze, lecz chciałabym go poruszyć jeszcze raz i trochę dokładniej. Przyczyną choroby najczęściej jest grzyb rodzaju Trichophyton - mentagrophytes i T.schoenleini - Microsporum canis - Microsporum grypseum. Do zakażenia dochodzi najcześciej przez ogólne osłabienie organizmu. Grzyby wiemy to wszyscy, naturalnie znajdują się w środowisku, na skórze zwierząt, a dokładnie chodzi mi o zarodniki. Zarodniki te dostają się do wszelkich zadrapań oraz innych ran i zmian skórnych. Grzybica atakuje pojedyncze szylki przede wszystkim te słabsze, a z czasem całą resztę (rozwija się do miesiąca czasu). Najlepszym badaniem na grzyba jest pobranie próbki włosów, skóry w miejscu ogniska choroby, aby określić rodzaj zarodników i wszcząć odpowiednie leczenie odpowiednimi środkami. Przeprowadzane są też badania lampą UV z racji, że nie które grzyby lubią świecić. Nie wyleczona a tylko zaleczona grzybica może prowadzić do zgonów. Nie jednokrotnie grzybica jest mylona z inną chorobą skóry lecz nie groźną o objawach zbliżonych do grzybiczych. Jej przyczyna to niedobór kwasów nienasyconych (kwasu linolowego, linolenowego, arachidonowego). Objawy to : sucha łuszcząca skróra, tworzące się miejscami wyłysienia, które mogą powodować swędzenie i drapanie się intensywne zwierzątka. Niedobór kwasów powoduje owrzodzenie skóry, zachamowanie wzrostu włosa (wygląda nieraz jakby było nierówne strzyżenie), złą jakość futerka. Lecz proszę pamietać wszystkie te objawy mogą być podobne do różnych grup chorób skórnych, dlatego bardzo ważne są badania i obejrzenie zwierzątka przez specjalistę znającego się na naszych kulkach (diagnoza na oko to nie diagnoza). Wróćmy teraz do paskudnej grzybicy. Najczęstszymi jej objawami są : początkowe plamki na skórze (czerwone drobne i bolesne), nastepnie wyłysienia - na pyszczku, nosku, stopach, potem - zależy od postępu choroby strupki powiększające się (nieraz znajdują się w nich bakterie ropne). Do leczenia stosuje się maści, kąpiele lecznicze, podaje się wit. A i E- cynk i siarkę, preparaty grzybobójcze, preparaty w postaci pudrów, tabletki. Niebezpieczne jest leczenie zarażonych samic ciężarnych zwłaszcza tabletkami, które mogą mieć właściwości teratogenne. Teraz przejdziemy do dość kontrowersyjnego tematu - czy grzybica jest zaraźliwa dla ludzi? Zdania na ten temat są podzielone zwłaszcza w internecie. Bo to jest tak jak ze wszyskimi sprawami - jak mi się nie zdarzyło, to nie może się zdarzyć, a to prowadzi w większości wypadków tylko do problemów, ponieważ przyjdzie dzień kiedy się zdarzy i co? Wtedy taka osoba już nie napisze o tym. Istone jest, żeby słuchać właściwych rad i to dotyczy wszystkiego, szkoda naszych zwierząt. Niestety grzybica jest zaraźliwą chorobą dla ludzi i przenosi się na zwłaszcza podczas noszenia zakażonego zwierzątka, dotykania jego, skażonej ściółki. Zakażenie człowieka powodują tylko niektóre grzyby. Najczęściej chorują małe dzieci - jest to najsłabszy organizm (rozwijajacy się itd.) ale i dorośli również mogą zachorować choć nie każdy. Jak temu zapobiec? Właściwie od samego początku jeśli już ma się podejrzenie ze zwierzątko ma grzybice lub jeżeli jest chore należy szylkę brać w rękawiczkach (jednorazowych) tylko do podania leku. Nie należy zwierzaczka puszczać na wybieg, aż do zakończenia leczenia. Ściółkę powinno się palić, a klatkę dezynfekować. I tak to mniej więcej wygląda. Dla pocieszenia napiszę Wam, że takich przypadków (chodzi mi o choroby grzybicy) jest naprawdę mało, są sporadyczne. Przypadłość ta jest też usytuowana dziedzicznie, nie powinno się wtedy rozmnażać takich zwierząt. Najczęstszymi przypadkami problemów ze skórą to wlaśnie niedobory kwasów, zła dieta, złe utrzymanie zwierzątka, ale pamietajcię, że wszystkim trzeba ostrożnie witaminy można również przedawkować, a i dieta nie powinna być doświadczalna - przemyślana i jak najlepsza dla zwierzaczka (bez doświadczeń). Pamiętajcie, o badania możecie sami poprosić tu macie zapisane, jaki ich rodzaj jest potrzebny, wiem że nie każdy musi się znać lecz to czy szynszyla ma grzybicę, alergie skórną czy inne chorby skóry sądzę, że powinien sobie każdy wet. z tym poradzić. I taka mała rada na koniec - nie nadużywajcie środków przeciw grzybicznych typu proszek jako dodatek do pyłu kąpielowego. Po pierwsze jeśli nie ma potrzeby nie trzeba danego środka stosować, po drugie wiem, że ale zdrowa szynszyla, ze zdrowym układem genetycznym i dobrze utrzymana prawidłowo odżywiana nie ma prawa mieć grzybicy. Następnie, i to jest bardzo istotne, tak jak na każdy środek wciąż używany organizm się uodparnia, także gdyby faktycznie doszłoby do zakażenia grzybicą preparat może nie zadziałać. Jeszcze co do szczepionek - z tego co wiem, są stosowane na dużych fermach, najczęściej tworzone są już z powstałego grzyba u zwierzaczków. I to by może było na tyle. Pamiętajcie, nie doszukujcie się czegoś, czego nie ma. Nadopiekuńczość też szkodzi.

2 komentarze:

  1. a czy długotrwała grzybica prowadzi do wychudzenia i w końcu śmierci? od trzech miesiecy szynszyl ma cos z oczami , od dwóch chodzimy do weterynarza. weterynarz dał tylko cos na wzmocnienie i antybiotyki. szynszyl ma wiekszosc objawow, ma grzybice na 100%. prosze o odpowiedz na mell21@onet.eu

    OdpowiedzUsuń